W JAKI SPOSÓB POMNIKI MOGĄ WYRZĄDZAĆ KRZYWDĘ?

Obalanie pomników jest stare jak świat. Z reguły towarzyszy napięciom społecznym, w których jedna ze stron kontestuje zastany porządek polityczny bądź społeczny. W ostatnim czasie o obalaniu pomników zrobiło się głośno w związku z zamieszkami na tle rasowym, które miały miejsce w USA. Zwolennicy ruchu Black Lives Matter obrali za jeden ze swoich celów usunięcie pomników będących symbolami dyskryminacji Afroamerykanów. Kontrowersje budziły, między innymi, akcje wymierzone w pomniki Waszyngtona czy Kolumba.

Problem związany z moralną dopuszczalnością tego rodzaju działań jest złożony. W pierwszej kolejności warto odróżnić dwie kwestie. Pierwsza z nich dotyczy statusu rasistowskich pomników, a w szczególności odpowiedzi na pytanie, co jest w nich niewłaściwego bądź niemoralnego. Druga kwestia dotyczy działań, jakie powinno się podejmować w stosunku do tego rodzaju obiektów – jest to zatem pytanie o pożądany sposób odnoszenia się do nich. W tym wpisie skupię się wyłącznie na tym pierwszym problemie.W swoim artykule na temat „pomników ze skazą” Johannes Schulz wymienia dwie okoliczności wskazujące, w jaki sposób takie obiekty mogą wyrządzać krzywdę obywatelom. Twierdzi, że:

  • 1. Rasistowskie pomniki są degradujące, co oznacza, że manifestują idee godzące w równość obywateli wspólnoty politycznej.

Z taką sytuacją mamy do czynienia, jeśli dany pomnik spełnia łącznie dwa kryteria. Po pierwsze, wyrażana przez ten pomnik ideologia podważa ideę równej godności osób. W świetle założeń takiej ideologii poszczególnym osobom przypisywana jest różna wartość moralna. Tym samym zostają podzieleni na obywateli pierwszej i drugiej kategorii.Po drugie, ideologia ta ma (bądź miała) realny wpływ na istniejące współcześnie nierówności w społeczeństwie, w którym dany pomnik funkcjonuje. Schulz doprecyzowuje, że przez nierówności rozumie trwałe hierarchie grup o odmiennej tożsamości społecznej.

  • 2. Rasistowskie pomniki są alienujące, co oznacza, że prowadzą do wyobcowania niektórych obywateli ze wspólnoty politycznej.

Twierdzenie to zakłada, że działania podejmowane przez władze państwowe kreują określone środowisko polityczne, które może sprzyjać bądź utrudniać integrację w ramach wspólnoty politycznej. Od tego, czy dane środowisko sprzyja integracji zależy natomiast, czy jednostki czują się członkami wspólnoty. W tym kontekście alienacja – a więc wyobcowanie jednostki ze wspólnoty – oznacza racjonalną odpowiedź jednostki na środowisko, które jest niechętne jej tożsamości.

Zgodnie z tym rozumowaniem: w warunkach, w których działania państwa podważają wartości ważne dla tożsamości jednostek – tym jednostkom trudno jest się identyfikować ze wspólnotą. Działania w warstwie symbolicznej, w tym te dotyczące pomników, pełnią w tym kontekście istotną rolę.

Warto podkreślić, że Schulz w swoim tekście wyraźnie odróżnia dwie kwestie wymienione przeze mnie wyżej. Jego zdaniem to, że dany pomnik można uznać za niewłaściwy i niemoralny nie przesądza, jaki jest pożądany sposób odnoszenia się do tego obiektu (w szczególności nie oznacza, że dopuszczalne jest obalenie go siłą). W następnych wpisach skupię się na argumentach dyskutowanych w odniesieniu do tej drugiej kwestii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: